Nowenna „Zmienności”

Mój pierwszy raz w Livingstone (10-08-2009)

Dziś zakończyłem Nowennę

Była w „zmiennej” intencji, choć stałej zarazem… (bo tylko stała intencja na całą Nowennę)

Nowenna o Cierpliwości w „zmienności”; Nowenna przeplatana nowościami na drodze „zmienności”

W lekturze Pisma Świętego (lectio continua), doszedłem dziś do Psalmu 23: „Pan jest Moim Pasterzem, nie brak mi niczego…” I do Judyty 7,30-32, kiedy to ludziom dano kilka dni oczekiwania na Bożą interwencję…

Dla ludzi tego pokolenia był to czas oblężenia, cierpienia z braku wody…

Kolejne wiersze tejże Księgi o „Judyt Wojującej” (8,1): „W tych dniach [oczekiwania] o wszystkim dowiedziała się Judyta…… Mocnym słowem zwróciła się do Starszyzny: kimże wy jesteście, że wystawiacie dzisiaj Boga na próbę… (…) Nie wymuszajcie postanowień Pana, Boga naszego” (8,12.16)

A w lekturze duchowej, „Matka Teresa. Pójdź, bądź moim światłem”, Teresa z Kalkuty (jeszcze wówczas Loretanka), zniecierpliwiona długim procesem oczekiwania na „zmienność” w Jej życiu pisze do swego Kierownika duchoweg: „Niech się Ojciec modli o światło, żebym mogła zobaczyć, i [o] odwagę, bym się pozbyła wszystkiego, co jest ze mnie w tym dziele. Ja muszę całkiem zniknąć – jeśli chcę, żeby Bóg miał całość”. Męcząc się brakiem odpowiedzi ze Świętej Kongregacji Zakonników w Rzymie („…jak ciężko mi czekać i trwać…”), pisze do Arcybiskupa Kalkuty, który zaangażował się w cały proces „zmienności”: „W swym ostatnim liście napisał Wasza Eminencja, że byłby rozczarowany, gdyby sprawy potoczyły się szybko, być może nasz Pan robi to, by sprawić radość Waszej Eminencji” 😉. Wreszcie, kiedy już pragnienie Jezusa doszło do pierwszego kroku w „zmienność”, Teresa zwraca się do Arcybiskupa Kalkuty z prośbą „o modlitwę. – Mam bardzo mało odwagi – ale ufam Mu ślepo, pomimo tego, co czuję”, a wyruszając z Kalkuty do ‘nowego’ „uważając, że absolutne ubóstwo jest podstawą jej nowej misji, postanowiła wyjechać z zaledwie pięcioma rupiami w dłoni[1]”, gdyż „…Jej bogactwa tkwiły w sercu”. Tymi bogactwami serca były: „niewzruszona wiara w Boga i absolutna pewność obietnicy, którą złożył jej dwa lata wcześniej: Nie bój się – będę zawsze z tobą […] – zaufaj Mi z miłością – zaufaj mi ślepo[2]

Kończąc dziś Nowennę „zmienności”, stawia mnie Bóg przed kolejnymi decyzjami… jak o tym pięknie mówi Św. Augustyn: „Raz wybrawszy, ciągle wybierać muszę”.

Jeśli zaczną dziś kolejną Nowennę, to zakończę przed Wielkim Czwartkiem… (kalkulowanie i planowanie, to moja specjalność [tylko czy to się zgadza z wiarą w Bożą Opatrzność…?!]).

Już wiem jaka będzie intencja kolejnej Nowenny! 😊. „Szukajcie najpierw królestwa Bożego i Jego sprawiedliwości, a wszystko inne będzie wam dodane. Nie martwcie się o jutro…

Maryjo, Królowo Różańca Świętego, módl się za mnie grzesznym, teraz i w godzinie śmierci mojej. Amen.


[1] 1.00 rupee indyjskich w 1947 roku = około 3.30 U$D (Matka Teresa wyruszała w drogę z 16.50 U$D)

[2] Koniec rozdziału szóstego cytowanej książki

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑